RSS
 

Tyle się dzieje!

17 maj

Na szczęście zaczęło padać – „na szczęście” głównie dlatego, że mogłam wreszcie zdjąć rękawice robocze oraz gustowne kaloszki i porzucić sadzenie pelargonii, noszenie kory i tak dalej, by zająć się zaniedbywanym ostatnio blogiem.

Miałam zamieścić linki do recenzji „Dziewczyny z porcelany”. Pamiętam, pamiętam, już się robi. Znajdą się one w zakładce „Kącik z recenzjami”, tutaj natomiast zacytuję kilka fragmentów, które sprawiły mi szczególną przyjemność:

Literacki Świat Cyrysi: „Książka bardzo mi się podobała. Jest po prostu wyjątkowa, urzekająca jakąś prostotą. Całość napisana jest lekkim, niewymuszonym stylem. Dialogi brzmią naturalnie i wiarygodnie, zaś opisy są plastyczne i sugestywne”.

Babskie Czytanie: „Napisana prostym i przystępnym językiem książka, która opowiada o miłości, ale ani odrobinę nie jest romansem. Historia opowiedziana męskim głosem, który momentami przybiera ton obrażonego, impulsywnego chłopczyka. Realna, prawdziwa, momentami bolesna, momentami zagmatwana, świetna i dla relaksu, i dla refleksji”.

Pisaninka: „To książka o dojrzewaniu. Dojrzewaniu do prawdziwego uczucia. Do przyjaźni. Do dorosłego życia. Do podejmowania decyzji i akceptowania tego, co przynosi nam los. Do szczęścia i cieszenia się nim.
Pełna życiowych mądrości, napisana w sposób przyciągający uwagę czytelnika i intrygujący. Nie sposób o niej zapomnieć. Nie sposób odłożyć ją przed poznaniem zakończenia. Nie można przejść obok niej obojętnie. Dojrzała, pięknie przedstawiona droga ku dorosłości”.

Jusssi.pl: „Dziewczyna z porcelany to historia o prostej konstrukcji, z wieloma niepozornymi zakamarkami. O samotności we dwoje, o potrzebie miłości i bliskości, o macierzyństwie. Agnieszka Olejnik napisała godną polecenia powieść obyczajową, bo to nie romans, mimo miłosnego fabularnego splotu”.

Mój świat – szelest kart: „Dziewczyna z porcelany jest napisana lekko, z polotem, a dzięki temu po prostu dobrze się ją czyta. Czyli zapewnia idealną równowagę pomiędzy formą a treścią. Jeśli więc macie ochotę na życiową powieść o relacjach międzyludzkich, to niniejsza książka będzie znakomitym wyborem”.

Przegląd czytelniczy: „Nowa powieść Agnieszki Olejnik to świetna literatura obyczajowa, nie tylko dla kobiet. Urzeka oryginalną treścią, ciekawymi postaciami i trafnymi spostrzeżeniami. To mądra i ciepła książka o relacjach międzyludzkich, odpowiedzialności za siebie i innych oraz dojrzewaniu do miłości. A wszystko to w wyjątkowej, nieco tajemniczej atmosferze”.

Z kolei tutaj możecie zobaczyć mnie we własnej autorskiej osobie, jak namawiam Was do przeczytania mojej nowej książki:

W ostatnim wpisie wspomniałam o konkursie, który odbywał się na blogu Literacki Świat Cyrysi – w międzyczasie konkurs został rozstrzygnięty, a jego efekty w postaci wywiadu można zobaczyć pod adresem:
http://cyrysia.blogspot.com/2015/05/wywiad-z-agnieszka-olejnik.html
 Polecam :)

A teraz zabieram się do pracy. Piszę obecnie powieść obyczajową, w której ważną rolę odgrywają kulinaria, ale nie ma obawy, nie będzie to książka kucharska, raczej rzecz o chudnięciu i zdrowieniu (na ciele i duszy) :) Nie zdradzę na razie więcej, powiem tylko, że równie ważne, jak stukanie w klawiaturę, jest tutaj gotowanie. I wychodzi pysznie. Na przykład tak:

DSC_0194

(Cukinia przesmażona na oliwie, posypana czosnkiem niedźwiedzim, zalana odrobiną wrzątku, do tego ciut ryżu, solimy i niech się dusi pod przykryciem, aż ryż wchłonie wodę. Osobno na parze gotujemy morszczuka ułożonego na listku sałaty lodowej, leciutko posypanego przyprawami. Polewamy oliwą. No po prostu coś wspaniałego!)

 

 

 

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Coś pysznego, Literatura

 

Tags: ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Patiopea

    7 czerwca 2015 o 20:05

    Kolejna książka i to jak zwykle świetna! :)

     
    • Agnieszka

      8 czerwca 2015 o 18:20

      Dziękuję! Mam nadzieję, że przy następnej opinie będą równie ciepłe :)