RSS
 

Zabieganie, cudowny brak czasu i „Dante” w Radiu Zachód

12 mar

Patrzę na tytuł, który nadałam temu wpisowi, i własnym oczom nie wierzę. Czy brak czasu można nazwać „cudownym”? Cóż, skoro tak mi się napisało, samo i spontanicznie, to widocznie można. A wszystko przez tę wiosnę. Jako stworzenie o silnych zapędach ogrodniczych wiosnę odczuwam euforycznie, o czym już pisałam i niejeden raz zapewne jeszcze napiszę. Mój brak czasu, który nazywam Chronicznym Zespołem Zbyt Krótkiego Dnia, nie wynika bynajmniej z zapracowania natury ogólnej – pracy mam tyle, co zwykle, w sam raz. Ale zajęć w ogrodzie… Całą masę. Jak się mieszka pod potężnymi dębami, to samo wybieranie liści z rabatek, żeby nie blokowały dostępu światła i powietrza do budzących się roślin, zajmuje jakieś cztery dni! A ja przecież nie mam całych dni, mogę na to jakże twórcze zajęcie poświęcić najwyżej dwie godziny dziennie. A gdzie jeszcze sadzenie nowych roślin, przycinanie, dzielenie rozrośniętych bylin, nawożenie…

Stop. Wiem, że nie wszyscy jesteście zainteresowani ogrodnictwem. Problem w tym, że o ogrodzie i o psach mogę mówić godzinami, i nigdy się tymi tematami nie zmęczę.

Wracamy do książek, bo to temat równie ważny. Pojawiło się wiele nowych recenzji „Dantego na tropie” – linki znajdziecie w „Kąciku z recenzjami”.

Poza tym zakończyły się prace nad okładką „Dziewczyny z porcelany” – początkowo miała być na niej dziewczyna odwrócona tyłem i to mi się bardzo podobało, ponieważ nie lubię, gdy okładka wyręcza wyobraźnię czytelniczą i pokazuje twarz bohatera. Ale niestety coś się pokomplikowało i ostatecznie ujrzymy kawałeczek oblicza tytułowej „dziewczyny z porcelany”. Już wkrótce będę mogła Wam zaprezentować ową okładkę i napisać coś o dacie premiery.

Tymczasem zaś zapraszam do wysłuchania rozmowy o „Dantem na tropie”, która odbyła się niedawno w studiu nagraniowym Radia Zachód:
http://www.zachod.pl/radio-zachod/audycje/ksiazki/dante-na-tropie/

Ale ponieważ i tak cały czas skrycie myślę wyłącznie o ogrodzie, na koniec zdjęcie, żebyście zobaczyli, na punkcie czego tak wariuję na wiosnę. Oto fragment mojego zakątka różanego:

100_7633

 

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Literatura, Mój ogród

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Kizelotta

    8 maja 2015 o 16:07

    Zazdraszczam szczerze zakątka różanego :) Mnie róże jakoś nie wychodzą ,ale może dlatego ,że moja działka jest w lesie i więcej mam mchu niż trawy :) Pewnie gleba nie za bardzo sprzyja takim szlachetnym odmianom roślin. Postawiłam więc na bardziej pasujące do otoczenia iglaki i wrzosy ( co to nie wiedziałam ,że się je przycina) .
    Acha – i moje wrzosy są jakieś dziwne. Te fioletowe kwitną na wiosnę ( tak w kwietniu) , a białe na jesień. Może im się coś pokićkało ? :)

     
    • Agnieszka

      8 maja 2015 o 18:19

      Na wiosnę kwitną wrzośce. Bardzo podobne są :) A wrzosy od sierpnia do listopada.