RSS
 

Zrób to sam – tym razem o kefirze

13 lis

Niedawno pisałam o wędlinach – i jako alternatywę dla tych kupowanych polecałam schabik. Dziś opowiem o kefirze.

Otóż jakiś czas temu zaczęłam jeść na śniadanie jogurt naturalny albo kefir z ziarnami i otrębami. Bardzo mi to smakuje i zaspokaja głód na kilka godzin. Problem w tym, że nie mogłam znaleźć w sklepach niczego, co byłoby rzeczywiście kefirem albo jogurtem. Na przykład mój ulubiony jogurt typu greckiego po wnikliwej lekturze „drobnego druczku” na opakowaniu okazał się w przeważającej części… mlekiem w proszku.

To ja kicham na taki jogurt.

Teraz robię sobie sama kefirek i tylko lekko go zagęszczam (i łagodzę jego kwaśny smak) jogurtem kupowanym w sklepie.

Potrzebujemy do tego celu:

  • ziaren kefirowych, zwanych grzybkiem tybetańskim (do kupienia w internecie; ja także służę, bo to rośnie i po jakimś czasie można obdzielać znajomych)
  • mleka (nie UHT, o ile to możliwe; ja kupuję takie zwykłe w butelce plastikowej)
  • słoika
  • plastikowej łyżki i plastikowego sitka
  • ręczniczka papierowego albo kawałka gazy
  • parapetu albo innego miejsca, gdzie nasz kefirek spędzi 24 godziny.

Sprawa wygląda tak:  umieszczam (nastawiony poprzedniego ranka) kefirek na sitku plastikowym i pozwalam mu przecieknąć do miseczki. Ziarna kefirowe należy następnie przepłukać zimną wodą (na tymże plastikowym sitku) – powinny być czyściutkie, bez resztek mleka, i wyglądać nastepująco:

grzybek

Słoik także płuczemy, by po chwili znowu umieścić w nim grzybka i zalać mlekiem. Im więcej mamy ziaren, tym więcej lejemy mleka – inaczej kefir wyjdzie bardzo kwaśny. Przykrywamy słoik gazą lub ręcznikiem papierowym i odstawiamy na 24 godziny.

Taki kefir ma mnóstwo witamin z grupy B, bakterie probiotyczne, wapń, białko. Nadaje się do zabielania zup i sosów (byle go nie gotować, szkoda mu pozabijać te dobre bakterie). Ja dodaję do niego łyżkę jogurtu ze sklepu, do tego kilka migdałów, orzechów, siemię lniane, słonecznik, dynię, garść żurawiny suszonej i otręby z jagodami goi.

Ważne – z grzybkiem należy obchodzić się delikatnie. Nie lubi metalu. Używamy łyżek drewnianych lub plastikowych, to samo dotyczy sitka i innych akcesoriów!

 

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Coś pysznego, Styl życia

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz